Posty

Wyświetlam posty z etykietą KEYA

Od Keyi do Sorana

 Wokoło panowała nocna ciemność, a śmierdzące opary sprawiały, że widoczność była naprawdę niewielka. W piwnicy jednego z budynków, który stoi tutaj już setki lat na obrzeżach Dolnego Przedmieścia znajdowała się siedziba, w której rudowłosa dziewczyna ostrożnie ważyła ususzone wcześniej zioła. Tym razem stawka miała być większa niż zwykle. Zamówienie wpłynęło od kogoś, kto bardzo chciał zachować anonimowość. Keya nie wiedziała jeszcze, z jak dużym ryzykiem będzie się to wiązać.  Jej skaleczone palce od kolców Płucnika Rdzawego, (znanego z tego, że hamuje krwawy kaszel i pozwala bogaczom z Oakhaven oddychać bez charczenia) pracowały niezwykle zwinnie. Skupienie sięgało zenitu, kiedy musiała oczyścić próbki i przygotować dokładnie odważony proszek.  - Skończyłam - ocierając pot z czoła, wypuściła głośno powietrze. Gdzieś obok na krześle dało się słyszeć nagłe poruszenie. - Zamierzasz przekazać pakunek osobiście? - zaspały głos Viry wypełnił małe pomieszczenie, a jej przecią...